I teraz wyobraź sobie, że chodzisz z elegancką torebką. Czasem włożysz szpilki i sukienkę. Masz piękne, niepomarszczone ciało i długie włosy pachnące jaśminowym szamponem. Jesteś kobietą. I teraz wyobraź sobie, czego oczekujesz od małego miejskiego auta dla siebie…

Na szczęście nie jestem kobietą i patrząc na moje ciało przypomina bardziej efekt skrzyżowania wymęczonego życiem szympansa z niecodziennej urody pterodaktylem. Do tego myje całe ciało jednym płynem, nie ma specjalnych szamponów czy odżywek. Myje się wodą. Nieważne. Nie umiałbym się odnaleźć w torebkowej rzeczywistości. Ale… Całkiem dobrze idzie mi słuchanie i na podstawie opinii kilku samic wiem, że byłyby uszczęśliwione, gdyby przyszło im jeździć Mini Cooper S.

A teraz pytanie, na czym polega Cooper S, że jest go pełno na drogach? Jaki fenomen niesie za sobą brytyjska marka, że widujemy w tym aucie zarówno mężczyzn jak i kobiety? Czemu Cooperów S wydaje się na drogach więcej niż normalnych Mini One i Cooper? Mam już na to kilka teorii.

Czułem się jakbym wyprowadzał agresywnego i niebezpiecznego psa, będąc jednocześnie asekurowany na osobnej smyczy przez mojego ojca. Dzięki tato.

Podejdę do tematu od typowo męskiej strony. Strony związanej z rachunkiem zysków i strat. Strony związanej z ośrodkiem przyjemności z prowadzenia ulokowanym gdzieś w mózgu (taki istnieje, przysięgam), strony związanej typowo z wrażeniami faceta. Zaczynamy.

Mini odebrałem typowo na weekend. Egzemplarz jaki przypadł mi do zabawy to zielony Cooper S, 64 km przebiegu oraz pakiet na 60-lecie. Oznacza on dodatkowe wstawki z 60, wyświetlanie na ziemi z lusterka też tej 60 i kilka innych bajerów. Myślę sobie – miło. Auto śmierdzące nowością i będę miał przyjemność je rozdziewiczać. Z papieru wynika, że ma 192 KM, 2 litry pojemności (już nie 1,6, gdzie byłem przekonany, że to właśnie jest pojemność czekająca na nas w Mini), napęd na przód i automat o dość szybkim usposobieniu… Wait. Siadam do środka i nagły zwrot akcji. Zacznę od kilku słów na temat wnętrza, które jak dla mnie było szokująco dobre.

W środku piękna brązowa skóra z delikatnym zielonym przeszyciem. To właśnie w niejzakochują się kobiety. I to jest coś co wystarczy, aby samica wybrała ten samochód. Dorzucę do tego cegiełkę – o nazwie jakość wykończenia. Tutaj jest naprawdę dobrze. Świetne materiały i dbałość o szczegóły. Niestety jest też mały fuckup, górna konsolka wraz ze światełkiem w dachu trochę się rusza. Poza tym nie znalazłem niczego do czego mógłbym się doczepić. Jak wyglądają multimedia? Charakterystyczny okrągły ekran na środku, wyglądający jak otwór, do którego chcielibyśmy wskoczyć uciekając tunelem pomiędzy galaktykami. Do tego klasyczne wskaźniki naprzeciwko kierowcy i dobrze leżąca w dłoniach kierownica. Oglądając poszczególne elementy – np. przełączniki czy dźwignię zmiany biegów widzimy oczami duszy BMW. Technologiczny partner jest tutaj jasno zarysowany i wiemy co i jak. Podobnie jak obsługa interfejsu. Intuicyjna i dziwnie znajoma. Poniżej ekranu na konsoli środkowej znajdują się przełączniki jak z myśliwca z jednym czerwonym na samym środku. To właśnie w nich się zakochałem…

Ten czerwony to kolega od odpalania. Przytrzymujemy przełącznik i bach. Mruknęły dwa litry. Wyraźnie na sportowo, aczkolwiek cicho w środku i grzecznie. Ruszamy. Pierwsze wrażenie to drobne rozczarowanie, bo chciałem strzały i prychanie, ale tutaj biorę poprawkę na przebieg samochodu. Niewykluczone, że wydech się jeszcze przepali. Słyszałem kilka Mini z zewnątrz i jest bardziej emocjonująco. Jest nadzieja. Uwaga, z zewnątrz jest dość głośno i robi trochę roboty pod pełnym obciążeniem, więc nie jest, aż tak pedalsko.

W piątek po odbiorze auta byłem i tak wszędzie spóźniony, a musiałem przebić się przez całe miasto. Mini na szczęście jest znakomitym kompanem do przeskakiwania pomiędzy samochodami. Kompaktowe wymiary, twarde ale nie przesadnie zawieszenie i mądra skrzynia działają cuda. Jeszcze większe cuda działa niska masa samochodu – 1100 kg. W zestawieniu z dobrym hamulcem powstaje nam typowy miejski gokart do szybkiego przebijania się przez miejskie utrudnienia. W poniedziałek spóźniony jeszcze bardziej przez zajebiste korki o 6:30 (tak, naprawdę ostatnio Poznań potrafi się korkować w środku pieprzonej nocy) – odstawiłem takie Kanjo, że czekam na list gończy. Ale dotarłem na dworzec o czasie, było warto. Dzięki Mini!

Zbiera się ochoczo. Powątpiewałem trochę w te 192 konie, ale w tak lekkim aucie jest dość emocjonująco. Aż nie wierzę, że to powiem ale dość się ubawiłem podróżując autem o tak skromnej mocy. Bardzo dobre prowadzenie, precyzyjna praca współpraca kierowcy z kołem kierownicy a dalej z przednią osią. Czuć dyskomfort podczas wyjść z zakrętów – miga wtedy kontrolka informująca o interwencji asystentów. Czy da się to diabelstwo wyłączyć? Mi się nie udało. Idzie je uśpić, ale i tak za wcześnie reaguje. Niestety blokuje to zabawy tym samochodem. Wrzucanie się w ciasne zakręty, które tak bardzo kusi, nie daje nam możliwości wyciągnięcia się z poślizgu z gazu. A samochód ma taką charakterystykę, że zacieśniając mocno i gwałtownie skręt puszcza dupą i pozwala lekko zarzucić. Szkoda. Czułem się jakbym wyprowadzał agresywnego i niebezpiecznego psa, będąc jednocześnie asekurowany na osobnej smyczy przez mojego ojca. Dzięki tato. Jak rowerek z doczepianymi kółkami. No kurde, nie w takim aucie!

Wracając do przyśpieszenia – katalogowo poniżej 7 do setki, jest to bardzo prawdopodobne. Nie traci wigoru do 180 km/h. Plotki głoszą, że okolice 240 to są maksy. Nie wiem, nie było mi dane sprawdzić.

A wytracanie prędkości? Żyleta. Naprawdę dzięki niskiej masie, hamulec jest mega sprzymierzeńcem i czuć jego zapas.

Dla kogo jest to auto? Myślę, że w takiej specyfikacji z eleganckim wnętrzem głównie dla kobiety. Ale uwaga! W wersji JCW, bardziej agresywnym usposobieniu, prawdopodobnie jest to dobry przyjaciel dla faceta. I pomijając złośliwe docinki kolegów o zmianie branży na fryzjerską, rekompensuje on wszystko swoją charakterystyką prowadzenia. No ale kurde podjechać takim na paznokcie…

Blog Comments

Well I really liked reading it. This tip offered by you is very helpful for proper planning.

I have read some good stuff here. Certainly worth bookmarking for revisiting. I surprise how much effort you place to create such a excellent informative website.

Outstanding post, you have pointed out some fantastic details , I likewise believe this s a very fantastic website.

Add a comment

*Please complete all fields correctly

14 − nine =

Related Blogs