Poznań Motor Show 2017

Najbardziej okazałe święto motoryzacyjne w Polsce dobiegło końca. Targi Poznań Motor Show jak co roku zapewniły masę atrakcji każdemu zwiedzającemu –między innymi kilka premier i piękne kobiety, na których można było zawiesić oko. Internet aż zawrzał od ilości publikowanych zdjęć…

 

Przez teren MTP w czasie trwania targów przewinęła się chyba cała populacja kuli ziemskiej i gdyby nie fakt, że pomiędzy halami człowiek mógł przemieszczać się po otwartej przestrzeni, to nie byłoby jak oddychać. Osobiście zdecydowałem się wybrać się tam w czwartek – dzień prasowy. Rano musiałem tylko odebrać akredytację i do dzieła!

Poznań Motor Show 2017

Jak co roku pokazy i premiery zaczynały się już w godzinach porannych w hali zagospodarowanej przez koncern VAG. Nauczony doświadczeniem ominąłem je wszystkie, aby móc swobodnie pozwiedzać i pooglądać samochody bez ciepłego oddechu Pana Ryszarda z Telewizji Mozambik na plecach. Naturalnie moje zainteresowanie wzbudzały modele sportowe, tudzież poprawniej byłoby je nazwać usportowionymi w niektórych przypadkach. Obiecującymi samochodami są niewątpliwie nowa Cupra z napędem na cztery koła, czy Volkswagen Arteon, mający zastąpić obecny na rynku model CC. Niestety, poza pakietem R-line usportowienia nie zanotowałem. No, może poza niesamowitym, niezmiennym od lat Passatowskim zegarem na środku deski rozdzielczej.

Poznań Motor Show 2017

Na uwagę zasługuje również Panamera Sport Turismo, która na MTP miała swoją premierę. Samochód próbujący naśladować kombi poprzez swoje walory użytkowe pozostaje nadal luksusowym krążownikiem szos. Optycznie niewiele się zmieniło, poza delikatnie wydętym tyłem., Osobiście uważam, że samochód ma prawo się podobać. Pomijam dyskusję, ile Porsche pozostało w Porsche i jestem gotów założyć się, że w ciągu najbliższych 5 lat na rynku pojawi się hothatch ze Stuttgartu.  Dlaczego? Bo mogą. Wspomnicie moje słowa!

Poznań Motor Show 2017

Niemcy jak zwykle staneli na wysokim poziomie, ale Włosi nie pozostali w tyle. W tym roku bardzo dużo emocji wśród zwiedzających wywołało niesamowite wręcz stoisko Ferrari. Było dość małe, mierzyło może z 15 cm kwadratowych i w jednym momencie mogło przebywać tam siedem owadów średniej wielkości, ale uważam, że była to i tak jedna z najlepiej zagospodarowanych powierzchni na targach – głównie za sprawą błyszczącego i smukłego La Ferrari Aperta. Niesamowicie dopracowany samochód, z dbałością o każdy detal (tutaj odsyłam do bocznego kierunkowskazu, kojarzy mi się z Fiatem Uno albo Pandą pierwszej generacji). Mieszanka carbonu i alcantary w środku to dla mnie absolutnie inny świat. Dwa kroki dalej mogliśmy podziwiać kolejną premierę tegorocznych targów – Ferrari 812 SuperFast. Tutaj duże ukłony, ponieważ Ferrari genialnie dopracowało wnętrze w każdym calu. Jako kontrast mogę przywołaś 488 czy 458, gdzie we wnętrzu poza fotelami znajduje się tylko powietrze i kierownica. Takie samochody nakierowane są wyłącznie na szybką jazdę. 812 natomiast jest trochę inne. Jak sama nazwa mówi – superszybkie, mimo to wnętrze nie powoduje dreszczy, ale wrażenie spokoju i stabilności.

Poznań Motor Show 2017

 

Poznań Motor Show 2017

Zostając przy Włochach – Alfa Romuło. Szczególnie dwa modele budzą we mnie ekscytację, choć minęło już trochę czasu od ich premiery. Naturalnie mowa tutaj o Giulii QV oraz o modelu 4C. W środku nawet nie było radia, ale ten samochód jest tylko i wyłącznie dla kierowcy. Taki Lotus, taki gokart od Alfy. Jest to jedno z moich wymarzonych aut, pomimo że to Alfa. W sumie nie wiem jak, ale chcę w tym roku nim pojeździć. O!

Poznań Motor Show 2017

Koniec zachwytów nad Włochami, czas na skośnookich. Zacznę od Hondy. FireBlade 1000 jest super. Siedzi się na nim jak na sześćsetce, wydaje się mega poręczny i kompaktowy. Ok. Nie będę uciekał do jednośladów, powiem Wam co sądzę o Civicu TypeR. Nowy CTR jest absolutnie obrzydliwy. Nic się w nim nie zgadza. 20 calowe koła schowane w nadkolach, pełno krzyku, wlotów, trzy ujścia spalin z tyłu… W środku jest optymalnie, bardzo podobnie do poprzedniego modelu. Lubię tę metalową gałkę zmiany biegów. Poza wnętrzem i spodziewanymi osiągami nie umiem znaleźć pozytywów. W sumie o poprzednim modelu też nie wypowiadałem się zbyt przychylnie, ale koniec końców udało mi się go zaakceptować wizualnie. Jeśli chodzi o jazdę, mogę śmiało powiedzieć – jest niesamowity (test 380-konnego egzemplarza już niedługo na FastLife!). Pozostaje mi wierzyć, że jezdność nowej generacji nie będzie gorsza i znajdą się ludzie, których urzeknie on wizualnie. Liczę też po cichu, że i ja go zaakceptuję, tymczasem poniżej najkorzystniejsze ujęcie nowego CTR’a w moim obiektywie.

Poznań Motor Show 2017

Pojawił się konkurent dla BMW M4 – Infiniti Project Black S. Wygląda obłędnie i jeśli wersja produkcyjna nie będzie bardzo odbiegała od zaprezentowanego konceptu, to jestem pewien, że rynek się zachwieje i wiele osób na widok tego samochodu nie zmieści się w kapcie. Zarówno bardzo ostro zarysowane linie, jak i ogólne wtażenie zewnętrzne przywodzą mi na myśl Lexusa RC-F. Kolor marowy i groźnie wyglądający przód z gigantycznym wlotem powietrza… Można się zakochać.

Poznań Motor Show 2017

Teraz już przejdę na rodzime podwórko. Tak – Arrinera. Największa obietnica polskiej motoryzacji od wielu lat – w dodatku spełniona. Dotykałem prototypu pięknej wersji drogowej i muszę Wam powiedzieć, że Arrinera jest samochodem który naprawdę godnie może nas reprezentować. Dbałość o detale, wnętrze – jak na supersamochód przystało – właściwa jakość materiałów i kilka smaczków… Do tego ten kolor – Kalahari Sunset… ‘’Niebo w ziemi’’ – Wiesławwo Wszywkełło.

Poznań Motor Show 2017

W ramach podsumowania dodam, że nie zabrakło stoisk tuningowych, nie zabrakło motocykli i oczywiście nie zabrakło też pięknych pań, które skutecznie odciągały uwagę od samochodów przez cały weekend. Targi obfitowały także w atrakcje na zewnętrznej ekspozycji samochodów modyfikowanych, gdzie było trochę hałasu, strzałów z wydechu i głośnego audio (czy można taki bass akceptować?). Jak co roku organizatorzy stanęli na wysokości zadania, ponieważ nawet pogoda bała się rozczarować. Tłum zwiedzających pokazał tylko, jak dużą popularnością cieszy się Motor Show w Poznaniu. Ochłonąłem. Widzimy się za rok!


One thought on “Poznań Motor Show 2017

  1. rysiek Odpowiedz

    to kiedy następne motor szoł? za 25 lat?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ten − seven =