Dotarłem na koniec autostradowej tęczy!

Wieża na D4… Ta partia szachów mogłaby trwać w nieskończoność. No, może gdyby nie fakt resztek sumienia przypominających, że za naczepą stworzył się już pokaźny korek…

Puchar w chińczyka czy autostradowe mistrzostwa w warcaby to jedne z wielu rozrywek kierowców ciężkich pojazdów. Czasami też bluzgają na siebie lub opowiadają sobie dowcipy przez CB radio. Polecam. 2/10.

Temat blokowania lewego pasa na autostradach jest tak samo powszechny, jak grypa lub łysienie. Z jednej strony wiem, że każdy wykonuje swoja pracę – z drugiej – Drodzy Kierowcy,  co Wam to zmieni, że nie jedziecie 87 tylko 88 km/h? Pomijam sytuacje, gdy faktycznie różnica prędkości jest znaczna, wtedy też wyprzedzanie przebiega sprawnie. No ale jeśli zaczynacie wyprzedzać i robicie to na odcinku 15 km, jaki to ma sens? Może gdzieś za Wami, ktoś właśnie hamuje rozpaczliwie z 250 próbując odkleić swoje myśli od przedniej szyby. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest oczywiście brak dodatkowego pasa na autostradzie. Przy dzisiejszym ruchu dwupasmowe autostrady przypominają cieniutką słomkę, przez którą ktoś próbuje przecisnąć głaz narzutowy. Niestety – mamy to co mamy i trzeba się dostosować. Stąd pytanie do kierowców tirów – delikatnie zaczepne. Czemu?

Zaraz usłyszę piękną kontrę, że to kierowcy osobówek czasami nie wiedzą co robią na autostradzie. Bingo, zaraz do Was wrócę. Zastanawiam się nad sensem wydawania uprawnień niektórym jednostkom. Jednostkom jadącym 80 km/h na autostradzie, przy idealnej przejrzystości powietrza i świetnej przyczepności. Szczerze mówiąc to podziwiam, ponieważ gdyby w czasie jazdy TIR próbował mnie popchnąć to chyba wytrząsałbym strach z nogawek. Całe szczęście policja zapowiada walkę z blokowaniem lewego pasa. Niech powalczą też z tymi, którzy walczą o życie na prawym pasie blokując nieszczęsnych kierowców ciężarówek.

Pochwalę się Wam, że ostatnio kupiłem motocykl, specjalnie po to, aby choć raz zobaczyć kto jedzie na początku zagęszczenia na lewym pasie autostrady. Jeżdżę autostradą codziennie i nareszcie mogłem poznać tajemnicę. Dotrzeć na drugą stronę tęczy. Znaleźć eldorado. Na początku zagęszczenia jechała KIA walcząca z oporami powietrza, którą jechał średniego wieku mężczyzna w garniturze. W lewej ręce trzymał telefon, w prawej kubek z kawą, lewą stopą wiązał krawat a prawą drapał się po jajkach.

No i dzisiaj już wiem, że wielozadaniowość na autostradzie to samo dobro. Spłoń w piekle korporacyjna gelejzo.


One thought on “Dotarłem na koniec autostradowej tęczy!

  1. Sha-go Odpowiedz

    Zablokowany lewy pas to najczęściej matoł z telefonem w osobówce. Tu kropka.

    Co do 87, czy 88, czy 89, czy 86. Tak nieznaczne różnice prędkości pozwalają stracić lub zyskać dziennie kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt przejechanych kilometrów. W trasie trwającej 3 tygodnie oznacza to nawet kilkaset kilometrów w plecy lub do przodu, czyli weekend w domu albo w kabinie na parkingu.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × 4 =