Zgierz! – Gdzie to jest?

Zgierz! Uwierzycie, że tam są tramwaje? Niestety nie może być zbyt pięknie i te oto tramwaje mają tylko jedno torowisko i kilka mijanek. Nie mogłem w to uwierzyć, ale każdy kolejny kilometr mojej wycieczki do Łodzi sprawiał, że czułem jak doskwiera mi brak paszportu.

Pytanie, kto o zdrowych zmysłach w piątkowe popołudnie jedzie do Łodzi? Otóż ja! Po co? Nie pytajcie, ale moja wycieczka krajoznawcza po autostradzie pozwoliła mi zregenerować siły na tyle, aby móc w pełnym skupieniu czerpać z łódzkiego życia. Zagadka numer jeden. Ile kilometrów może mieć korek w Zgierzu? Odpowiedź brzmi: „Wszystkie”. Zastanawiałem się długo, dlaczego w świadomości ludzkiej Zgierz uchodzi za totalny kurwidołek i miejsce na ziemi o nazwie „Nigdzie”. Pełne nostalgii stare budynki i tramwaje budzące tyle samo zaufania, co narkoman na odwyku tworzyły aurę jakby przy tej głównej drodze czas się zatrzymał. Było w tym coś fajnego, coś, co skłaniało mnie do refleksji. I zadałem sobie jedno bardzo ważne pytanie. Czy Fiat 500L to następca Multipli? Spójrzcie na to cacko, spójrzcie na tą sylwetkę. Spójrzcie na te składane siedzenia i podwójne światła z przodu. Czy nie przypomina wam to czegoś?

dsc_0239

Wśród oparów własnego intelektu ulatującego do atmosfery zastanawiałem się, co mnie spotka w Łodzi, gdy dojadę do celu. W jakim języku porozumiewają się tam ludzie. Wokół Polski na wschód od Konina krążą legendy. Ja nieustraszony zdobywałem kolejne kilometry, aż wjechałem do centrum Łodzi. I wiecie co? Podobało mi się. Przy jednym dziwnym skrzyżowaniu Łodzianie mają swoją Bazylikę Świętego Piotra. Mają też jedną taksówkę i tutaj powinienem zbudować napięcie. Taksówka była absolutnie nietypowa. Był to ostatni samochód, jaki spodziewałbym się ujrzeć, jako taryfę. Zgadujcie 🙂

Ogólnie rzecz biorąc ulice są piękne i zadbane. Mają idealnie przystosowane kratery, które służą, jako podziemne parkingi dla mniejszych aut miejskich. Jest też kilka takich przygotowanych pod samochody ciężarowe, ale szukanie ich to troszkę trudniejsze zadanie, przydaje się do niego helikopter lub dron. Coś jak szukanie igły w stogu siana.

Ludzie mówią po polsku. Tak samo jak w Polsce. Mają domy, budowane z cegieł i samochody. Mniej lub bardziej normalne. Ten, który był samochodem służbowym siwego taksówkarza w okularach był wyjątkowo normalny.

Jednak do mieszkańców Łodzi miałbym jedną radę, żeby przypadkiem nie stała się tragedia. Nie wpuszczajcie do siebie ludzi z Gniezna. Wielkopolanom jest za nich zazwyczaj wstyd, ale Pan z wąsem i z Renault Espace pobił rekord chwilę przed moją kolacją. Przyznam się, że pojechałem do Łodzi, aby zjeść Drwala na ostro i popić go rakotwórczym płynem. Jaka była niespodzianka, gdy obok kolejki na MCDrive, czyli na jedynej trasie przelotowej przez parking MCDonald’s stał zaparkowany samochód. Blachy zaczynały się od PGN i już wtedy czułem, że będzie grubo. Pan z wąsem zatrzymał się na samym środku i czekał na zamówienie specjalne (SERIO). Stał zaraz obok miejsca wyznaczonego do czekania. Stał na środku i spowodował korek na caaaały parking. Jako porządny obywatel, stojąc za nim, gdy mruganie światłami i krótkie sygnały dźwiękowe nie pomogły poszedłem sprawdzić czy nie stracił przytomności z przejedzenia. Pan nakrzyczał na mnie, że jemu tu kazali stać. Ja nakrzyczałem na Pana, że kazali mu czekać tam gdzie są żółte linie. Pan obrażony przeparkował samochód. Uwaga, gdzie go postawił? Zaraz obok wyznaczonego miejsca. Chyba nie mógł w nie trafić, ponieważ zaparkował zaraz obok na krawężniku. Cholera, czy w Gnieźnie nie ma MCD’s?

Pewnie teraz czekacie na ten magiczny moment w, którym opowiem o tajemniczej taksówce. Podpowiedzi: ostatnie auto, jakie spodziewam się ujrzeć na taxi, bulgot, głośne, pali jak smok, psuje się jak cztery Renault…

Tak, w Łodzi można za pieniądze dojechać z punktu A do B w niebieskim Subaru Imprezie WRX. Tak się wystraszyłem, że wróciłem w godzinę dziesięć do domu…


Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

one × three =